czwartek, 28 maja 2026

Co z amerykańskimi żołnierzami w Polsce?

Trump na czele amerykańskiej armii gromi ruską armię Putina










Najpierw wstrzymano rotację amerykańskich żołnierzy do Polski. Po wielu dniach zamieszania prezydent Donald Trump ogłosił, że zwiększy obecność sił amerykańskich w Polsce o 5 tysięcy. Trudno przewidzieć czy spełni swoją obietnice, bowiem Trump ma to do siebie, że często zmienia zdanie. Ciekawi mnie to, czy coś żeśmy Trumpowi w zamian obiecali. Nowe zakupy broni? Wycofanie się z pomysłu podatku cyfrowego? Reset z Białorusią? Coś innego?

Uważam, że nie powinniśmy dawać szantażować się Amerykanom. Owszem, ich wojsko pełni rolę straszaka na Rosję ale oni całkowicie wojsk nie wycofają, bo mają tu elementy tarczy antyrakietowej.

Musimy też zrozumieć, że na tę chwilę największym gwarantem naszego bezpieczeństwa jest niepodległa Ukraina. Musimy zatem wspierać ją bezpośrednio i za pośrednictwem Unii Europejskiej.

Drugim gwarantem naszego bezpieczeństwa jest modernizacja i rozbudowa sił zbrojnych oraz budowa przemysłu zbrojeniowego dającego nam autonomię przynajmniej w produkcji amunicji i dronów. I tu pojawia się kwestia zakupów uzbrojenia. Czy na pewno USA to dobry kierunek?

Przyjrzyjmy się zakupom uzbrojenia z USA.

  • Program Wisła czyli zakupy baterii Patriot. 
    Patrioty to najlepsze rakiety przeciwlotnicze średniego zasięgu. Niestety w trakcie wojny z Iranem armia USA wykorzystała większość zapasów owych rakiet. Patrioty dotrą do Polski z opóźnieniem, a w razie konfliktu nie będzie skąd ich dokupić.
  • Program Homar-A czyli wyrzutnie Himars.
    Zaczęliśmy realizować dwa programy artylerii rakietowej: Homar-A polegający na zakupie amerykańskich wyrzutni Himars i Homar-K oznaczający zakup koreańskich wyrzutni Choonmo. Himarsów kupiliśmy zaledwie 20 i od kilku lat czekamy na zgodę Amerykanów na produkcję rakiet do tej artylerii. Natomiast produkcja rakiet do Homara-K w Polsce niebawem ruszy. Zakup kolejnych wyrzutni Himars byłby zatem nie zrozumiały.
  • Czołgi  Abrams.
    Kupiliśmy niemal równolegle czołgi Abrams i K2. W sumie w polskiej armii służą cztery modele czołgu podstawowego. Prócz wymienionych mamy też Leopardy i T-91 Twardy. Armii USA wystarczy jeden czołg podstawowy ale co tam. Szykujemy się do produkcji w Polsce czołgu K2 PL. Na tę konstrukcję powinniśmy stawiać.
  • Zakup 96 śmigłowców Apache.
    Po jego realizacji będziemy mieli największą flotę tych śmigłowców po armii amerykańskiej. Wg ekspertów potrzebowaliśmy połowy z nich do współpracy z czołgami Abrams. Ponadto utrzymanie tych konstrukcji jest bardzo kosztowne.
Jak widać zakupy sprzętu w USA nie do końca są zgodne z naszymi potrzebami. Powinniśmy się skupić w pierwszej kolejności na zakupach w polskiej zbrojeniówce. Temu ma służyć program SAFE. W drugiej kolejności powinniśmy robić zakupy w Europie. Nie tylko ze względu na solidarność z krajami europejskimi ale też możliwością szybkich dostaw części zamiennych czy amunicji w razie konfliktu. Trzecim kierunkiem jest Korea Południowa, z która mamy dobrą współpracę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz