niedziela, 26 kwietnia 2020

Wybory i koronawirus non stop :/

Założyłem swojego bloga niedawno z zamiarem komentowania bieżącej sytuacji politycznej, społecznej i interesujących mnie zmian w prawodawstwie. Tymczasem jestem skazany ciągle pisać nt związane z koronawirusem i wyborami prezydenckimi. Ile można? Nie chce mi się już.

Niech ten cały Gowin w końcu powie "Tak, zagłosuję przeciw wyborom korespondencyjnym i mam wystarczającą liczbę lojalnych szabel w partii, żeby ustawę odrzucić". Niech opozycja między sobą się porozumie i powie "Tak panie Gowin, jesteś polityczną prostytutką, która wpierw przeszła z PO do PiS, teraz ten PiS zdradza ale w imię wyższego dobra zrobimy cie Marszałkiem Sejmu". Albo coś w podobny deseń, bo ja za nic nie rozumiem o co Gowinowi chodzi.

Tymczasem - niestety - odniosę się do wyborów po raz kolejny. Wielu może się nie spodobać to co napiszę. Otóż - według mnie - całe to gadanie, że wybory korespondencyjne niosą jakieś wielkie zagrożenie epidemiczne to jeden wielki bull shit. Obóz władzy ma rację argumentując "możecie chodzić do pracy, do sklepu, a nie możecie wrzucić pakietu wyborczego do urny/skrzynki na listy"? Dodam swój argument. Codziennie do Waszych skrzynek trafiają listy i ulotki. Przyznajcie, wyjmujecie je, czy od 1,5 miesiąca zalegają w skrzynce? I, co, nie boicie się wyjmować? Czy ktoś z Was pracował lub był kiedykolwiek w sortowni poczty? Ja tak, każdy list przechodzi w takiej sortowni przez wiele rąk i na koniec przez ręce kogoś w urzędzie pocztowym i przez listonosza. Straszne prawda? I super hiper niebezpieczne. Ale pakietów się boicie? A czy to naprawdę problem umyć ręce po styczności z takim pakietem, który - w przeciwieństwie do listów i ulotek - uważacie za bombę epidemiologiczną? I czy naprawdę wydaje Wam się, że opozycja wierzy w cały ten bull shit o zagrożeniu? Nie kochani. Opozycja torpeduje wybory, bo wie że wygra Duda. I ma rację, że to robi!

Natomiast drugi argument opozycji jest jak najbardziej trafny. Te wybory nie będą zgodne z Konstytucją RP, zarówno z powodu ich formy, jak i sposobu procedowania ustawy, jak i okresu w którym się dokonało zmian w kodeksie wyborczym. Forma przeprowadzenia tych wyborów daje też olbrzymie pole do nadużyć, Nie będę rozwijał tematu, bo media wystarczająco o tym gadają.

A dlaczego opozycji i mi osobiście zależy, żeby Duda nie dostał reelekcji? Bo wiemy, że kolejne wybory parlamentarne (możliwe, że nawet przedwczesne) wygra opozycja. A Duda na stanowisku Prezydenta RP w tandemie z przejętym przez PiS Trybunałem Prostytucyjnym będą hamulcowymi jeśli chodzi o przywrócenie normalności w kraju i rozliczenie osób, które winny być skazane na karę pozbawienia wolności. Przypomnijmy, że Prezydent RP może ułaskawić kogo mu się podoba (jak onegdaj Mariusza Kamińskiego), że dysponuje prawem weta i licznymi prerogatywami dotyczącymi mianowania na różne ważne stanowiska w państwie. Stąd cała ta jatka o termin wyborów.

Więc módlcie się zapalczywie (ja niestety jestem ateistą), by do majowych wyborów nie doszło. Opóźnienie ich choćby o kilka miesięcy może pokrzyżować Prezesowi szyki. Prędzej czy później nastroje społeczne zaczną spadać. Jeśli Prezydentem zostanie kandydat opozycji, to będzie pozamiatane. Jest po nich.

PIS(S) OFF Panie Prezesie!

9 komentarzy:

  1. " Niech opozycja między sobą się porozumie i powie "Tak panie Gowin, jesteś polityczną prostytutką, która wpierw przeszła z PO do PiS, teraz ten PiS zdradza ale w imię wyższego dobra zrobimy cie Marszałkiem Sejmu". Albo coś w podobny deseń, bo ja za nic nie rozumiem o co Gowinowi chodzi".
    I ja tez !!
    Tyle ze się zastanawiam
    Czy nie tak, toczą się tam te targi?Toczy gra !!
    Sam powiedz, czy cały świąt i 3 sąsiednie sioła, muszą ale to koniecznie muszą, usłyszeć to "na własne uszy"
    Oni tam przecież,jak już, to cały czas, swoje karty "trzymają przy orderach".
    Twarze kamienne a tasowanie i rozdawanie śledzi dziesiątki albo i setki osób.
    Z szulerami zasiedli do stołu /o ile zasiedli/a Pan G.pierwszym z tej "paki"
    Zapraszam do oglądnięcia a jest ku temu czas i miejsce choćby jeden z z Westernów.
    Dziki Zachód u nas się dzieje Dziki Zachód
    A szulerzy obsiedli "Saloon"

    OdpowiedzUsuń
  2. Zagrożeniem epidemiologicznym były wybory z urnami. Wybory korespondencyjne zaś nie dają gwarancji tajności (w domu przemocowym nie będzie parawanu), ani bezpośredniości (wnuczek może wypełnić głos za babcię). Zasada powszechności wisi na włosku, bo jak zagwarantować, że pakiety do głosowania nie będą kradzione i dotrą na czas do każdego uprawnionego. Zasada równości nie jest spełniona w ogóle w żadnym z przypadków wyborów w epidemii, bo bez swobodnej kampanii, Duda jako jedyny ma szanse prezentować swoje obiecanki. Tak to w dużym skrócie wygląda, jeśli chodzi o powiązanie wyborów i pandemii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, wyciągam ze skrzynki stertę ulotek i odkładam je na skrzynkę. Teraz robię to w rękawiczkach. Jest jednak coś, co pakiet czyni bardziej groźnym. Listonosz nie może, ot tak sobie, wrzucić pakietu do skrzynki, to będzie przesyłka polecona. Trzeba potwierdzić odbiór takiej przesyłki osobiście (wnuk nie wchodzi w rachubę). Pytanie, czy po każdym kontakcie z adresatem listonosz podda się procesowi odkażania, skoro nawet zakażony nie musi mieć świadomości, że jest nosicielem wirusa? Wyjściem jest wrzucanie do skrzynek awizo, tylko ja już widzę te dantejskie sceny przed pocztą w kilometrowych kolejkach (2 metry odstępu).

    Gowin? Gowin miał świadomość, że przy Kaczyńskim już nic więcej nie ugra. Mało znaczące ministerstwo i tytularne stanowisko wicepremiera. To go na wielkiego polityka nie wykreuje, tym bardziej, że w środowisku inteligenckim ma słabe notowania. Od opozycji może ugrać więcej, ba!, jest dziś o nim głośno, a przecież o to w tej polityce chodzi. Nieważne, co o tobie mówią, byle mówili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie będzie tego potwierdzania odbioru.

      Usuń
    2. To wtedy nie wyjmuję pakietu ze skrzynki ;)))

      Usuń
  4. Najważniejsze, że dostrzegasz łamanie konstytucji. Niestety nie dostrzega tego wyborca PiS - u. Nie mam złudzeń, źe dla niego konstytucja to taka książka, którą pisał, pisze i będzie kontynuował pisanie prezes. Niestety żeby dotrzeć do mas trzeba zejść z poziomem dyskursu do ich poziomu. Strach przed koronowirusem to chyba właśnie taka metoda.
    Pozdrawiam z Ekwadoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Oni oberwą od wyborców za ekonomiczne skutki koronawirusa, a nie za łamanie konstytucji. Kosztowne programy, które wcześniej wprowadzali w czasach koniunktury gospodarczej odbiją się im czkawką.

      Usuń
  5. 1. Liczenie "zakoronowirusowanych" odbywa się w gremiach rządowych najwyraźniej metodą "prób i błędów", tym że tylko błędy brane są jako źródło "sprawdzonej wiedzy" o problemie.
    2. Niejaka "kloszard" zechciała wnikliwie zaliczyć także i Erniego do grona osób mających problemy ze skrywanym masochizmem, wstydliwą akceptacją własnej przynależności do wiadomego "gorszego sortu"i zachwianą równowagą w sferze moralności, które to zachwianie nie pozwala dostrzec różnicy między "dobre a złem" .
    Zdrowia życę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ja zaliczyłam a sami państwo zadeklarowali takową przynależność.
    Rozumiem że to powód do dumy skoro tak wiele razy o tym czytam.
    Życzę wciąż dobrego nastroju w bagnie deklarowanym.

    OdpowiedzUsuń