czwartek, 16 kwietnia 2020

Wybory korespondencyjne Prezydenta RP

Jak władza chce zrobić wybory w czasie pandemii koronowirusa covid-19?


Jarosław Kaczyński uparł się, by wybory na Prezydenta RP odbyły się w maju. Cała opozycja polityczna jest przeciw. Oficjalnie przeciw wyborom w maju jest też Jarosław Gowin.

Rządzący prą do wyborów, by zapewnić reelekcję Andrzejowi Dudzie. W tej chwili prawdopodobnie wygrałby w pierwszej turze. Kandydaci opozycji na skutek pandemii nie mogą prowadzić normalnej kampanii. Tymczasem nasz prezydent co chwila gości w mediach, wygłasza orędzia do narodu.  Pan Prezydent udaje też, że walczy z pandemią np załatwiając transporty z Chin, czy zgłaszając poprawki do ustaw rządu. Poprawki zostały mu przez rząd podsunięte, tak samo jak i przylot dostawy z Chin nie był dziełem prezydenta. Prezydent nie ma żadnych uprawnień dających mu możliwość walki z pandemią koronawirusa.


Obóz władzy 6 kwietnia br przepchnął przez Sejm ustawę o głosowaniu korespondencyjnym. Senat, w którym większość ma opozycja, wykorzysta cały termin 30 dni, jakie ma do rozpatrzenia ustawy. Wróci ona do Sejmu prawdopodobnie 4 maja. Jednakże art. 19 ustawy,  przewiduje, że z powodu epidemii marszałek Sejmu może przesunąć datę wyborów. Jeśli tylko zmieści się ona w konstytucyjnych terminach. W praktyce oznacza to, iż marszałek Elżbieta Witek, może przesunąć wybory prezydenckie na 17 lub 24 maja. Zapis ten budzi wątpliwości prawników. Jest on niezgodny z Konstytucją RP. Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że istotne zmiany w prawie wyborczym można uchwalać na pół roku przed wyborami. Przepis ten daje jednak władzy czas na przygotowanie się do wyborów korespondencyjnych.


Wybory przeprowadzi Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin


Zasady powszechnego głosowania korespondencyjnego zostaną ogłoszone w rozporządzeniach Ministra Aktywów Państwowych – na jego czele stoi Jacek Sasin. Określi on m.in. tryb odbierania kopert zwrotnych od wyborców oraz sposób ich dostarczania do obwodowych komisji wyborczych.

Poczta Polska, kierując się spisami wyborców, ma dostarczyć pakiety do głosowania od 7 dni do dnia przed dniem wyborów. Pakiety nie będą jednak dostarczane do rąk własnych tylko wrzucane do skrzynek pocztowych. Daje to duże pole do nadużyć, kradzieży pakietów, kupowania głosów, trafienia przesyłki pod zły adres i możliwość nie dostarczenia wszystkim pakietów do głosowania. Nie wiadomo też jak taką przesyłkę ma odbierać osoba przebywająca na kwarantannie. Wszystko wskazuje też na to że osoby mieszkające za granicą nie będą miały możliwości uczestnictwa w wyborach.

1 komentarz:

  1. Nie rozumiem w czym jakiś problem. Zrobią wybory. wybierzemy prezydenta. Opozycja oczywiście wyborów juz nie uznaje więc i po wyborach nie będzie musiała śpiewki zmieniać.Jak mama zawsze mawiała-głupka omijaj-nie dyskutuj.

    OdpowiedzUsuń